pl
Włącz dźwięk

2. Miłość nie jest stanem – jest naszą naturą

Słowo „miłość” bywa interpretowane na wiele sposobów.
Często traktujemy je jak stan, ideę, coś, do czego trzeba dojść.
A tymczasem miłość nie jest interpretacją. Miłość jest naszą naturą.
Nie wypływa z historii, relacji ani zewnętrznych potwierdzeń.
Wypływa z ciszy. Z istnienia.

Część II

Miłość nie jest stanem – jest naszą naturą

Słowo „miłość” bywa interpretowane na wiele sposobów.
Często traktujemy je jak stan, ideę, coś, do czego trzeba dojść.
A tymczasem miłość nie jest interpretacją.

Miłość jest naszą naturą.

Nie wypływa z historii, relacji ani zewnętrznych potwierdzeń.
Wypływa z ciszy.
Z istnienia.

Cała ta wewnętrzna podróż – między wymiarami, między stanami –
nigdy nie wydarza się na zewnątrz.
Nie jest punktem, do którego zmierzamy.
Jest momentem, w którym projekcja rzeczywistości znika,
a my się odprężamy.

Dlatego mówię o ucieleśnieniu światła.
Bo w pewnym momencie przestajemy żyć w projekcji ciała
i wpuszczamy światło do komórek.

Źródło nie jest gdzieś poza nami.
Źródło jest wszystkim, co istnieje.

To identyfikacja z tym, co zewnętrzne –
z rolą, tożsamością, projekcją –
sprawiła, że uwierzyliśmy w oddzielenie.

A gdy te lustra nie potwierdzają –
bo każdy niesie własną projekcję –
pojawia się cierpienie i ból fałszywej separacji.

Miłość jest momentem,
w którym cała projekcja rozpuszcza się w czasie rzeczywistym.
Światło zostaje wpuszczone do ciała
i wtedy wszystko staje się oczywiste.

„Jestem miłością. Jestem światłem.”
To nie jest poezja ani wyobrażenie.
To jest doświadczenie.

Czujemy to, kiedy nie walczymy ze światem.
Kiedy nie atakujemy.
Kiedy nie bronimy się przed tym, co jest.
Kiedy odpuszczamy reakcję.

Gdy nie ma reakcji na świat zewnętrzny,
ten świat przestaje wchodzić w naszą przestrzeń
jako odpowiedź na projekcję.

I to jest koniec starego mechanizmu.

Nie potrzebujemy czasu trzeciego wymiaru,
żeby odkryć miłość.
Czasem wystarczy jeden oddech.
Jedna chwila.
Spotkanie w rezonansie.

Patrzenie przez miłość
nigdy nie tworzy separacji.
Dlatego pojawia się radość.
Lekkość.
Oczywistość.

W przestrzeni Pranic Flow
sztuczne tożsamości rozpuszczają się naturalnie.
Nie dlatego, że coś z nimi robimy,
ale dlatego, że jesteśmy obecni
i świadomi tego, co wydarza się dla nas – tu i teraz.

Pranic Flow – Ucieleśnione Światło
Londyn | 8 marca 2026


Zobacz więcej