- Wszystkie
- Premium
- Ulubione
- Bez Premium
- PranicFlow ACADEMY
- LightFast
- PranicFlow Mama
- PranicFlow For Men
- Kryształowy Kod Bogactwa
- Świetliste Transmisje
- Kryształowe Ciało
- Kryształowy Detox
- Aktywacje
- O Miłości
- Obfitość
- Relacje
- Alchemia Emocji
- Przebudzenie
- Fizyka Światła
- Light Replay
- Przewodniki
- Żywa księga Obecności - Transmisja PranicFlow
- Nulina - Wzniesienie Pranic Flow — Ucieleśnione Światło: Warszawa 15.03.2026
- Biżuteria Pełna Światła
- Na żywo

Rozdział 4: Światy równoległe Powrót do domu i zaproszenie do nowej rzeczywistości
Rozdział 4
Światy równoległe
Powrót do domu i zaproszenie do nowej rzeczywistości
Wcześniej myślałam, że zostanę do końca tygodnia i polecę od razu do Warszawy. Bo Warszawa objawiła się już pierwszej nocy.
Ale nagle pojawiła się kolejna informacja: jeszcze przed Warszawą mam wrócić do domu.
I wtedy… jakby częstotliwość na chwilę opadła.
Już nie wszystko płynęło tak łatwo.
Nie mogłam znaleźć dobrych połączeń. Ani takich, które pozwoliłyby zostać dłużej i polecieć potem do Warszawy, ani takich, które prowadziłyby prosto do domu.
Pojawiło się zamieszanie. Znowu proces.
Ale wiedziałam jedno:
mam lecieć.
W końcu znalazłam lot. Nie był idealny. To była długa podróż – od siódmej rano do dwudziestej trzeciej. Jedna przesiadka w Mediolanie. Najpierw trzeba było jeszcze dojechać z Aberdeen do Edynburga.
To było już zupełnie inne doświadczenie.
Ale zobaczyłam to od razu i powiedziałam w sobie:
„OK. OK.”
I tak doleciałam do domu.
Położyłam się późno. Zasnęłam gdzieś w nocy. A rano otworzyłam oczy… w moim świecie.
W świecie, w którym wszystko na zewnątrz jest piękne.
Bo ludzie są piękni. I Życie również jest piękne na różne sposoby.
Tak naprawdę wszyscy są piękni. Tylko niektórzy zapomnieli wewnątrz, że są światłem – i dlatego projektują rzeczywistość poprzez brak.
A kiedy projektujesz poprzez brak, pojawia się brak wszystkiego.
- Brak miłości.
- Brak piękna.
- Brak zdrowia.
- Brak poczucia wartości.
Ludzie zaczynają żyć w takich holograficznych bańkach.
I dlatego, kiedy ja przechodziłam przez swoje procesy – czasami bardzo bolesne – uczyłam się, czym jest wchodzenie w nieswoje częstotliwości.
Branie na siebie cudzych historii. Próby uzdrawiania innych kosztem siebie.
Wiele istot światła przechodzi przez to samo.
Ale kiedy ten proces się kończy – kiedy pętle trzeciego wymiaru zaczynają się zamykać – wtedy wszystko zaczyna dziać się w czasie rzeczywistym w ciele.
Jakbyśmy sami sobie robili egzamin.
Pytanie brzmi:
W jaki sposób jeszcze oddajesz energię temu hologramowi?
Bo w ostatnich tygodniach zobaczyłam bardzo wyraźnie tę końcową fazę przed nową podróżą.
Informacja była we mnie zawsze, ale część mnie wciąż doświadczała pewnych historii.
One musiały zostać w pełni zobaczone, żeby mogły się domknąć.
Ale w tym ostatnim punkcie wszystko wydarzyło się już tylko przez miłość.
Wcześniej było procesowanie, zrozumienie kodów, różne energetyczne prace.
A teraz… gdziekolwiek jestem i z kimkolwiek się spotykam na tej trasie, obserwuję swoją podróż.
Zanurzam się coraz głębiej.
Dziś stoję na tej plaży.
Rozmawiałam rano z grupą. Sporo osób dołączyło. I w tej pięknej informacji przyszło bardzo jasno: spotkanie w Warszawie ma być właśnie w tę niedzielę.
Rzeczywistość od razu to potwierdziła.
Piękna Margaretta znalazła miejsce. Poczułam jej wsparcie. Jedna z istot, która od razu się odezwała – świetlista, gotowa do działania.
W świecie fizycznym wszystko zaczęło się organizować.
A ja w ogóle nie wnikam w całość.
Jeśli jest zaproszenie – idę.
Po drodze oczywiście przyglądam się jeszcze, jak energia się układa. Czy grupa się potwierdza, czy nie. Jak rzeczywistość odpowiada na to zaproszenie.
Ale dzisiaj stoję tu – w słońcu, w cieple, na tej plaży – w zupełnie innej rzeczywistości.
Czasami myślę, że można by tworzyć całe seriale o tym, jak piękny jest świat, kiedy zaczynamy widzieć go z tego miejsca.
Bo to są światy równoległe.
Jeśli żyjesz przez umysł i programy, widzisz świat, który wydaje się przerażający. Świat, w którym ciągle trzeba coś naprawiać, rozwiązywać, kontrolować.
Ale jeśli jesteś tu – w sercu – nie ma niczego, co byłoby w oporze.
A kiedy nie ma oporu, nie ma naporu.
I wszystko płynie.
Dlatego dziś potwierdzam bardzo jasno:
Spotkanie świetliste w Warszawie
15 marca 2026 roku odbędzie się.
Mamy wszystko przygotowane.
Ile istot przyjdzie – tyle przyjdzie.
Każdy poczuje zaproszenie.
Bo z poziomu, z którego teraz mówię, widzę jasno ten nowy świat, w którym możemy się rozpoznać.
W czasie rzeczywistym.
Bądź z nami, jeśli czujesz.
Bo to jest zaproszenie właśnie dla ciebie, kochanie.